Co zmieniło w moim życiu bieganie?

Niby temat oklepany, ale tak na prawdę nigdy się go nie podjęłam. Jestem już i dzielę się z wami moimi historiami, pomysłami, planami od ponad roku. Przyszedł czas na zwierzenie się.

Bieganie zmieniło tyle ile nic innego nie byłoby w stanie. Wywróciło moje życie do góry nogami i dało mi wiele nowych perspektyw. Jedna myśl, dla niektórych głupia dla innych codzienna „przebiegnę się” i tak się zaczęło. Moja biegowa historia. Wydawać by się mogła jako szablonowa, ale dla mnie jest wyjątkowa i jedyna w swoim rodzaju.

Po kilku biegach miałam ochotę na więcej – rywalizacja w zawodach. Wystartowałam w terenowym biegu na 5km w Poznaniu. Start potwierdził, że diabelska myśl „wyjdę pobiegać” z przed miesiąca była jak najbardziej odpowiednia. Wkręciłam się na maxa. Pojawiały się kolejne i kolejne starty w zawodach. Życiówka za życiówką, trening za treningiem, zawody za zawodami. Aż po roku przygody biegowej wystartowałam mając lat zaledwie 16 w Półmaratonie Poznańskim. Sam start nie był dla mnie lekcją, ale to co się działo w moim życiu i w głowie na czas przygotowań do tego „święta” było niesamowite. Chęć złamania 2:00 przerodziła się w czas 1:50, udało się. Lubiłam to, teraz to kocham. Co więcej połączyłam dwie pasje dziennikarstwo i bieganie. Prowadzę bloga t-run.pl, na którym dzielę się moimi przeżyciami z trasy, treningów, zawodów. Od zawsze chciałam mieć własne pole do popisu, mieć jakąś „swoją strefę” kwestia zawsze była taka: jak?, po co?, gdzie?. Biegam sercem to i piszę sercem.

a

Przynosi mi to radość, szczęście. Bieganie dało mi nowe spojrzenie na świat na otoczenie. Zaczęłam dostrzegać więcej niż kiedykolwiek, zaczęłam zwracać uwagę na drobnostki, cieszyć się z każdej chwili, żyć nią. Bieganie nie zmieniło, ale zmienia cały czas moje życie. Poznaję nowe fantastyczne osoby, uczę się pokory, szacunku do drugiej osoby. Dostaję również od biegania dobrą lekcje organizacji czasu, przez co uczę się systematyczności, rzetelności i obowiązkowości. Jestem osobą tłumiącą w sobie emocje, uczucia, stres. Wszystko się we mnie kumuluje do czasu kiedy na moich stopach nie znajdą się terenowe brooksy a przede mną las, oddech i bicie serca.

Bieganie znaczy pasja. Czym jest pasja? Samodoskonaleniem, nauką, chęcią poprawy, porażką, zwycięstwem, wyrzeczeniami, ciężkimi treningami, radością… Wystarczyło by tylko to ostatnie słowo. Coś co przynosi nam radość i mimo niepowodzeń chcemy to powtórzyć. Tym dla mnie jest właśnie bieganie. Pasją.

s