Tarta z malinami i białą czekoladą

Do połączenia białej czekolady z malinami chyba nikogo nie muszę przekonywać. Spontaniczny deser okazał się nowym numerem jeden domowników, którzy zażyczyli sobie replay na Wielkanocny stół (zamiast mazurka).

Składniki:

(blaszka o średnicy 29cm)

ciasto:

  • 220 g mąki pszennej
  • 140g masła
  • 50 g cukru
  • 2 łyżki kakao
  • 1 jajko

krem:

  • 3 tabliczki białej czekolady
  • 250g mascarpone
  • 50ml kremówki

na wierzch:

  • pół opakowania malin
  • wiórki kokosowe
  • płatki migdałów
  • cukier puder (lekko)

aaa

Przygotowanie:

  1. Wyrabiam składniki na ciasto aż powstanie gładkie ciasto.
  2. Owijam je folią i wkładam do lodówki na min. 30 minut.
  3. Rozgrzewam piekarnik do 220o
  4. Wyjmuję ciasto z lodówki i lekko wyrabiam, rozwałkowuję na kształt formy o średnicy 25cm, wykładam formę.
  5. Ciasto nakłuwam widelcem, przykrywam papierem do pieczenia i obciążam fasolą. Piekę 15 minut, po czym zdejmuję fasolę z papierem i dopiekam jeszcze 7-8minut. (Lub robię to bez fasoli z samym papierem 10min a następnie bez 5 min – cały czas obserwuję, aby się nie przypiekło).
  6. Czekoladę rozpuszczam z kremówką w kąpieli wodnej lub w rondelku na małym ogniu ciągle mieszając.
  7. Do rozpuszczonej czekolady dodaję mascarpone i mieszam na jednolitą masę.
  8. Na ostudzone ciasto wylewam krem czekoladowy i dekoruję malinami, wiórkami, migdałami.
  9. Całość wstawiam do lodówki na min. 2 godziny.
  10. Przed podaniem oprószam ciasto cukrem  pudrem.

aaaaa

Do dekoracji na wierzch można położyć kilka listków mięty. Jutro piekę ciasto po raz drugi więc również podzielę się zdjęciem. A tymczasem życzę wam kochani, aby te Święta Wielkanocne wniosły do waszych serc wiosenną świeżość, radość i pogodę ducha. Mokrego dyngusa, nie z nieba tylko z butelek 🙂 Wesołego Alleluja!