Najlepszy – recenzja filmu

Do kina miałam wybrać się na Thora(fantasy), ale jak usłyszałam, że grają również film o triathlonie…. Film Polski w reżyserii Łukasza Palkowskiego, na Filmwebie zdobywa grubo ponad 8 gwiazdek. Bez względu na notę, ja jako zawodnik po prostu musiałam go zobaczyć.

Film ekranizuje historię życia Jerzego Górskiego, który po wyjściu z nałogu leci do Ameryki i startuje w podwójnym Ironmanie. Dla zdrowej i sprawnej osoby sam Maraton (42km) bywa czymś abstrakcyjnym, a podwójny Ironman to dwa takie biegowe Maratony, 360km na rowerze i 8km w wodzie. Zazwyczaj podczas takich zawodów odnotowuje się zgon lub kilka zgonów, a jak wykręcisz czas w granicach doby to jesteś Mistrzem Świata 😊 Do polskich filmów podchodzę z rezerwą, bo jakoś mi nigdy nie leżały, ale ten zasługuje na oklaski. Jakub Gierszał idealnie wpasował się w rolę głównego bohatera. Gra aktorska była na wysokim poziomie, a dialogi nieraz rozbawiały. Film daje do myślenia, daje również widzowi wór emocji i wiedzy o tym sporcie. Zdjęcia do filmu kręcone były w Legnicy, Świdnicy i we Wrocławiu.

Dla mnie pierwszy wątek (o uzależnieniu) trwał zbyt długo. Może dlatego, że jestem triathlonistką i ten wątek był najbardziej wyczekiwanym. 😊 Bardzo podobała mi się faza pośrednia, wychodzenie z nałogu głównego bohatera, walka o lepsze życie i nowy cel.

Uważam że film jest dla każdego, ma kilka wątków z których widz dobiera pod siebie najlepszy. Sportowców film powinien zwalić z nóg, Wy po prostu MUSICIE go zobaczyć! Historia przedstawiona w niebanalny sposób. W tak niebanalny, że nawet mnie zmotywował do ruszenia dupska na basen. Treningi pod triathlon miałam rozpocząć od stycznia, ale na szczęście o tym, że kocham pływać przypomniałam sobie wcześniej. Dzięki Najlepszy! Olimpijka crossowa na mnie czeka… RELACJA Z MOJEGO STARTU W TRIATHLONIE