Podsumowanie 2017

Jedno jest pewne – dzieje się coraz więcej. Przyczyną tego jest rzadsze pisanie na blogu, więc jeżeli chcecie mnie śledzić na bieżąco zapraszam na mojego Instagrama @tamitola. Tam zamieszczam cokolwiek każdego dnia (przeważnie prowadząc samochód na uczelnie) 😛

Należy patrzeć i doceniać rzeczy które się ma, a nie których się nie ma. Użalając się z braku czegoś robimy z siebie ludzi nieszczęśliwych, a chyba chcemy być szczęśliwi? Jak co roku przyszedł czas na podsumowanie całego roku. Był to rok bardzo zakręcony w którym działo się… Był czas na pracę i był czas na odpoczynek. Każdy rok daje mi coraz więcej wrażeń, przeżyć i każdy kolejny przebija poprzedni, więc 2018 doczekać się nie mogę 😊

Co zrobiłam w 2017?

 

  • Przeżyłam dwie sesje

Sesja ma wiele twarzy, ale wierzcie mi, że ta na Pwr i Energetyce mnie wytrąciła z psychicznej równowagi. Dla mnie to sukces x2.

 

  • Odwiedziłam Amerykę

Stany Zjednoczone, Kanada to dla mnie dreamland. Niezapomniane dwa tygodnie. Wiem i wierzę że wrócę. >>WPIS<<

 

  • Spełniłam jedno z marzeń

Nowy Jork. Już od 10 lat siedział mi w głowie. Postrzegłam to marzenie jako coś co mogę zrobić, coś co jest w zasięgu mojej ręki. I tak GTA stało się rzeczywistością.

 

  • Stałam się lepszym kierowcą

Ten rok był pod względem kilometrażu i wydanego hajsu na paliwo rekordowy. Zero stłuczek, zero mandatów i nieciekawych sytuacji. Apropo jazdy, lubię 😊

 

  • Pobiłam życiówkę na 10km

>RELACJA<<

 

  • Wystartowałam po raz drugi w Triathlonie

I utwierdziłam się w przekonaniu, że to mój sport. >>RELACJA<<

 

  • Leciałam 13 razy samolotem

Kiedyś nazwałabym to „Przeżyłam 13 zawałów”.

 

  • Zmieniłam dietę

Kompletna zmiana kursu, która wywołała rewolucję w moim życiu. W zdrowiu, samopoczuciu, wynikach sportowych i organizacji, wywróciła dosłownie wszystko! Wkrótce więcej na ten temat.

 

  • Więcej siły

Bieganie nie górowało już w moim planie treningowym. 2 razy w tygodniu mi wystarczy to hasanie. Reszta to siłownia (zaplanowana), basen i rower.

 

  • 5:30

Taki nawyk udało mi się wypracować, chyba że położę się o 5 :P. Poprzez szybsze wstawanie jestem w stanie zrobić 10 razy więcej w ciągu dnia. A nauka z rana wchodzi do mojej głowy najlepiej.

 

  • Lepiej zarządzałam czasem

Ograniczam czas poświęcany na rzeczy i ludzi, które/rzy nie są mi niezbędne/i do życia. Planuje, organizuje, (staram się) szybko działać. 5:30 bardzo mi w tym pomogła.

 

  • Stanęłam 8 razy na podium

Trenuję to mnie doceniają 😊

 

  • Założyłam kanał na YouTube

Wreszcie! Zapraszam >>LINK<<. W tym roku będzie mnie tam więcej 😉

 

  • Chodziłam po górach

Wiedziałam, że pokocham chodzenie po górach, ja po prostu to wiedziałam! Jestem na siebie wściekła, że wcześniej nie wybrałam się w tamte rejony wakacyjną porą. Góry kochałam od zawsze, tylko że zawsze w górach byłam zimą. W te wakacje, najlepsze wakacje w życiu wybrałam się z moją najlepszą przyjaciółką do Zakopca. >>WPIS<<

To nie wszystko, mam jeszcze kilka prywatnych rzeczy, które najnormalniej w Świecie zachowuję dla siebie 😊 Cele na przyszły rok już są spisane. Wiem co chcę osiągnąć i do czego dążyć, więc do roboty!