IV Kobierzycki Bieg z Konstytucją

Pobudka 5:30 trochę nauki, 7:30, 2 buły z dżemem, kawka. Po śniadanku parę innych obowiązków i można było ruszać do Kobierzyc.

1

Na liście startowej kobiet w mojej kategorii wiekowej K20 (20-29lat) było około 30, czyli najliczniej. Popatrzyłam na statuetki i powiedziałam sobie, że o nią powalczę 😊. Rozgrzewka, parę fot i można było już ustawiać się na linii startu. Punkt 11:00 wystartowaliśmy.

900

To nie dzień na dobry wynik, stwierdziłam po przekroczeniu linii startu. Nogi ciężkie i to tak jak nigdy wcześniej. Dobrze, że to tylko 5km pomyślałam, a na zegarek patrzeć zamiaru nie miałam, bo wiedziałam, że i tak nie przyśpieszę. Jedyne co to mogłam pobawić się w wyprzedzanie ludzi, bo walka o jakikolwiek czas nie wchodziła w grę. Po połowie dystansu, który zleciał cholernie szybko zmieniłam swoje myśli i zamiast narzekać, że mi ciepło i ciężko mówiłam sobie, że jest mega dobrze. I jaki był tego efekt? Przyjemniejszy bieg i większa pewność siebie.

900f

Gdzieś na 3km wyprzedziłam dziewczynę, która okazała się być w mojej kategorii, więc piórka mi urosły 😊 Trasa z atestem cały czas prowadziła ulicami Kobierzyc na których stali mieszkańcy dzielnie dopingując biegaczy. W takiej wiosce o wiele więcej ludzi dopinguje niż w stolicy na większych biegach, za co biegania w stolicy po prostu nie lubię.

900h

Żar cały czas lał się z nieba, a ja żałowałam, że nie zdjęłam koszulki przed startem. Nogi nadal nie chcą współpracować, a co gorsza wbiegamy terenowy stadion. Mimo wszystko otrząsam się po raz kolejny i myślę pozytywnie o moich nogach z kamieni. Pokonuje okrążenie wybiegam ze stadionu, prostu a kostkę brukową i widzę metę. Wyprzedzam kobietę, która również nie daje za wygraną i odpiera atak (no sprintów to ja szybkich nie mam niestety ;P).

900z

Na metę wpadłam z czasem 22:55 czyli od życiówki daleko, ale jak na warunki i moją dyspozycje, albo jej brak jest to dobry wynik. Wyjątkowość tego wyniku potwierdziło mi pierwsze miejsce w kategorii i 5 open. W nagrodę za osiągnięcie dostałam statuetkę biegacza 😊

900t

Po biegu zamieniłam parę słów ze znajomymi i załapałam się na wywiad do TVP Wrocław. W biegu na 5 jak i na 10km wystartowało łącznie około 800 biegaczy. Oprócz biegu głównego odbyły się krótsze wyścigi dla młodszych.

900d

Po dekoracji odbyło się losowanie nagród na które warto czekać, bo nagroda za nieobecność przepada. Do wygrania były np. bony do Decathlonu, ekspresy do kawy czy zegarek Polara. Lepiej poczekać niż później żałować i zasnąć w niewiedzy :P.

3

Jak co dzień nadchodzi pora obiadu, wiec padło na azjatycką knajpkę Dim Sum garden, przy placu dominikańskim w centrum. Mega jedzenie, przyzwoite ceny, miła obsługa i przyjemny wystrój.

Teraz zero treningów tylko regeneracja! Zobaczymy co przyniesie niedziela 😊

>>GALERIA I<<

>>GALERIA II<<

>>GALERIA III<<