Sylwestrowy bieg z przeszkodami

Anngellsrun & Fedbic wraz z Parkiem Karłowice 31 grudnia zorganizowali swój pierwszy bieg z przeszkodami. Bieg był całkowicie bezpłatny, limit wynosił 200 uczestników, a trasa liczyła około 4km. Co ja tam robiłam? – Wywiady 🙂 Nie biegłam fizycznie, ale duchowo.

5

Godzina 10:00, na wałach Odry, pomiędzy Mostami Trzebnickim i Warszawskim startuje pierwsza fala osób, które zaczęły już świętowanie Sylwestra. Na starcie/mecie: muzyczka, biuro zawodów, grochówka, herbatka i ludzie. Z racji tego, że bieg odbywał się tuż przy rzece to rybakom chyba tamtego dnia ryby nie zbyt brały 😛 Sam organizator powiedział, że chętnie uczestników puściłby przez Odrę 😀

4

Biegacze na trasie narzekali najbardziej na wiadra z lodem, które musieli dźwigać przez spory kawał. Nowym elementem był tzw. piesek, ale sama nie do końca orientuje się o co w tej przeszkodzie chodziło (coś z czołganiem). Ścianki, opony, kamienie, porodówka i inne dziwactwa 🙂 Mogę zapewnić, że było ciekawie i można jedynie żałować, że się nie wystartowało. Jedynymi rzeczami których na trasie brakowało to: błoto i ogień, ale dla większości było w sam raz na rozruszanie się i prawidłowe zakończenie roku.

3

Bardzo fajna atmosfera i mega dobry pomysł na zorganizowanie takiej imprezy w ostatni dzień roku. Jak widać chętnych nie brakowało. Pogoda zła nie była, co prawda trochę przymroziło, ale niebo bez chmurki.

8

Mimo iż nie startowałam to od samego rana naładowałam się pozytywną energią. Tą energie wyładowałam wieczorem na baletach 🙂

1